poniedziałek, 24 czerwca 2013

Chapter 28.

2 dni później.
Oczami Giselle.

Obudziły mnie delikatne pocałunki na mojej szyi, policzkach i czole. Uśmiechnęłam się pod nosem i otworzyłam oczy. Nie było to nikt inny jak Harry. Pocałowałam go, był idealny taki z rana.
H: Jestem od ciebie uzależniony.- powiedział.
G: O to mi chodzi- zaśmiałam się.
Harry wstał z łóżka,
H: Idę się wykąpać- powiedział.
Jedynie się do niego uśmiechnęłam, spojrzałam na zegarek, była 9:45. Nudziło mi się, postanowiłam zrobić coś idiotycznego. Wstałam z łózka i poszłam do łazienki. Zdjęłam moją piżamę w postaci koszulki Harry'ego i naga weszłam do kabiny prysznicowej, w której był Harry. Lekko zdezorientowany spojrzał na mnie, po czym wpił się w moje usta. Obijałam się delikatnie o jego przyrodzenie, które z każdą chwilą stawało się większe. Harry dotykał mojego ciała, niechcący zmieniłam moc wody, poleciała zimna..... wręcz lodowata.




Po wszystkim, wytarłam moje mokre ciało ręcznikiem. Umyłam zęby i zrobiłam delikatny makijaż. Harry już był ubrany, a ja narzuciłam  na siebie te ciuchy. Do pokoju wszedł Paul.
P: Za pięć minut przed hotelem bądźcie. Porobicie sobie zdjęcia z fankami. - powiedział .
H&G: Okey. -odpowiedzieliśmy.
Założyłam jeszcze buty i zeszliśmy na dół, tam już była reszta 1D i Holly. Głos zabrał Paul.
P: Jakbyście mieli jakiś problem to zgłoście go do ochroniarza, uważajcie na siebie. - powiedział.
Wyszliśmy przed hotel, przed nim było z 200 piszczących dziewczyn. Wpadły w szał kiedy zobaczyły 1D, nie dziwię im się; spotkały sens swojego życia xd. Podeszłam do grupki dziewczyn, które krzyczały moje imię :o. Było ich z 10.
G: Siema dziewczyny.! Co tam?
F: Super! Bardzo cię lubię.
F2: Cieszę się, że Harry znalazł sobie kogoś normalnego, szkoda, że nie jestem na twoim miejscu.- posmutniała.
G: Ej, jeszcze spotkasz kogoś lepszego niż Harry, głowa do góry- powiedziałam i ją przytuliłam.
F3: Zrobimy sobie wszystkie zdjęcie? -spytała.
G: No pewnie - odpowiedziałam im wesoło.
F4: Giselle, kochasz Harry'ego.? -spytała. A ja poczułam ręce, które splotły mój brzuch, obróciłam się i zobaczyłam Hazzę.
G: Tak, kocham Harry'ego- powiedziałam rozbawiona.


Godzinę później.

Wreszcie wróciliśmy do pokoju hotelowego. Wow, Directioners są naprawdę gadatliwe, ale są spoko. Polubiłam je.
Zmęczona opadłam na łóżko, a obok mnie Harry.
H: Giselle?- spytał.
G: Hmmm?
H: My jesteśmy razem?
G: Tak, kochanie.- powiedziałam i pocałowałam go, a potem, możecie się domyślić co się działo... +18.



************
Przepraszam, że taki krótki, ale liczę na to, że Wam się spodobał :)

STYLES.

I ZAPRASZAM DO BRANIA UDZIAŁU W ANKIECIE Z PRAWEJ STRONY TŁA. :P



3 komentarze:

  1. zapoprostu bisty =D masz talent!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super.!! Directioners zawsze spoko hehehehehe ;) ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zawsze B.O.S.K.I :D // Wera ;>

    OdpowiedzUsuń