Wsiadłam do samochodu, w którym był Harry. Dziś muszę z nim spędzić pół dnia, boże znam go dopiero 1 dzień, a już mam go dosyć... no może nie jeden dzień, bo mieliśmy już okazję się spotkać. Nieważne, nie miałam ochoty z nim nigdzie jechać, ale zgodziłam się na to , więc muszę.
H: Gdzie jedziemy?.- spytał patrząc na mnie.
G: Obojętnie, głodna jestem- odpowiedziałam mówiąc obojętnie.
G: Zamknij się i jedź!.- rozkazałam.
H: Nie będzie miło....- powiedział pod nosem.
Nic już nie mówiłam, pojechaliśmy. ''Nareszcie'' powiedziałam w myślach. Przez całą drogę się nie odzywałam, on mnie próbował zaczepiać, ale nie reagowałam na to. Dojechaliśmy do jakiejś pizzerii. Wysiadłam z samochodu, weszłam do środka, a Harry ze mną. Usiedliśmy przy stoliku, zaraz obok okna. Kelnerka podała nam kartę.
H: Jaką wybierasz?
G: 11...
H: Okey.
Harry zamówił pizzę, która po niespełna 15 minutach przyszła. Wzięłam kawałek.
H: Nie będziesz nic mówić?- spytał
G: Ohh, dobra- powiedziałam.
Zaczęliśmy rozmawiać, na początku o niczym, a potem o mojej pracy, czyli jak będzie to wszystko wyglądać. Byłam ciekawa jego życia. Taki wytatuowany chłopczyk od stóp do głowy.. dziwne, prawda ? A jak miły..
Oczami Holly.
Siedziałam po turecku z Zayn'em na jego łóżku. Patrzyliśmy sobie w oczy.
Z: Masz ładne oczy..
Powiedział po chwili.
H: Ty też ;) co robimy ?
Zamrugał kilka razy. Spojrzał w stronę okna. Byłam już w 100% pewna czego on chce. Czego pragnął. Mnie. Po chwili wpił się w moje wargi.
Całował mnie nachalnie.
Przez resztę dnia był taki delikatny, kiedy mnie bolało przestawał.. Takiego chłopaka mogłabym mieć.
----------------------------------
Yoyoyooyo *--* Malik.
H: Nie będziesz nic mówić?- spytał
G: Ohh, dobra- powiedziałam.
Zaczęliśmy rozmawiać, na początku o niczym, a potem o mojej pracy, czyli jak będzie to wszystko wyglądać. Byłam ciekawa jego życia. Taki wytatuowany chłopczyk od stóp do głowy.. dziwne, prawda ? A jak miły..
Oczami Holly.
Siedziałam po turecku z Zayn'em na jego łóżku. Patrzyliśmy sobie w oczy.
Z: Masz ładne oczy..
Powiedział po chwili.
H: Ty też ;) co robimy ?
Zamrugał kilka razy. Spojrzał w stronę okna. Byłam już w 100% pewna czego on chce. Czego pragnął. Mnie. Po chwili wpił się w moje wargi.
Całował mnie nachalnie.
Przez resztę dnia był taki delikatny, kiedy mnie bolało przestawał.. Takiego chłopaka mogłabym mieć.
----------------------------------
Yoyoyooyo *--* Malik.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz