Oczami Holly.
Otworzyłam oczy. Promienie słoneczne dostały się do mojego pokoju.. To już dzisiaj. Będę udawać lalkę jakiegoś chłopaka. Wykąpałam się, ubrałam coś. Włosy ogarnęłam i wcisnęłam sobie kolczyk w wargę. Zeszłam na dół. Giselle już jadła śniadanie. Dosiadłam się. Zauważyłam, że ręce mi drgają. Bałam się..
G: Co jest ?
H: Boję się. Jeżeli będzie z nimi coś nie tak ?
G: Przechodziłyśmy już przez to :c
Westchnęłam. Usłyszałam trąbienie samochodu. Wsiadłyśmy do auta i pojechałyśmy w nieznane nam miejsce. Był to ogromny dom. Willa. Mieszkał tutaj ten cały zespół. Przed domem stała cała piątka chłopaków. Jednego rozpoznałam... Nie. Błagam, tylko nie on. Wysiadłam z auta i stanęłam obok Giss.. Ciemnoskóry uśmiechnął się do mnie uwodzicielsko. Spuściłam wzrok. Jprdl.. Boże, kurva co ty robisz ?
Ich menadżer zapoznał nas z nimi.
M: Ty, Giselle będziesz dziewczyną Harry'ego a ty Holly, Zayn'a.
Wiedziałam ! Czeka mnie miesiąc horroru. Zayn zabrał mnie do swojego pokoju. Ciekawa jestem po co... na pewno mnie nie puknie. Mam to w dupie. Miałam z nim chodzić tylko na spacery i ewentualnie się całować.
Z: I co ? Odpowiada ci taka praca ?
Zapytał z głupawym uśmieszkiem.
H: Myślisz, że puszczanie się jest moją przyjemnością ?
Byłam już zła. Tak łatwo było mnie sprowokować..
Z: Nikt tego nie powiedział. Chciałem zapytać czy tobie coś takiego odpowiada ? Po co to robisz ? Nie możesz sobie znaleźć lepszej pracy np. pracowanie w sklepie.
Wyszczerzyłam oczy.
H: Zerwanie z burdelem nie jest takie łatwe a do tego jeszcze zjebany szef. Nie odpowiada mi coś takiego ale trzeba jakoś zarobić. Nie mam tak jak ty. Nie jestem jakąś pieprzoną super gwiazdeczką, która myśli, że wszystko może i ujeżdża wszystko co się rusza -,-
Złość z niego kapała. Chciał mnie uderzyć ale się odsunęłam.
H: Nie masz cela.
Z: Boże..
Zakrył sobie twarz dłońmi. Dupek.
Z: Przepraszam.. nie umiem nad sobą panować.
Kiwnęłam głową. Zeszliśmy na dół gdzie Giselle świetnie bawiła się z chłopakami. Rozmawiali, śmiali się. Widać było po mnie, że jestem nieźle wkurwiona. Taka moja natura. Usiedliśmy na kanapie i oglądaliśmy jakąś komedię. Tylko ja się nie śmiałam -,-
Malik.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz