Następny dzień.
Z: Coś się stało, skarbie ?
Westchnęłam.
Ho: Bo.. bo będziemy rodzicami.
Przygryzłam wargę. Zayn'a mina była.. sama nie wiem jak ją określić. Wymieszane miał uczucia. Jakby się cieszył a zarazem bał.
Ho: Mogę usunąć ciąże jak chcesz..
Szepnęłam z łzami w oczach.
Z: Co ty wygadujesz, głupolu ?! Boże, to wspaniale !
Przytulił mnie.
Z: Będziemy rodzicami... muszę powiedzieć rodzicom.
Wyjął telefon i zadzwonił do nich. Odebrał ojciec Zayn'a.
Z: Tato, będziesz dziadkiem !
Był taki szczęśliwy.
J: To świetnie ! Przekaże reszcie !
Rozłączyli się. Zayn mnie podniósł i zakręcił wokół własnej osi. Zaśmiałam się.
N: Co tu się dzieje ?
Ujrzałam chłopaków w drzwi i Giselle.
Z: Będę ojcem !
Chłopacy zaczęli krzyczeć i w ogóle. Giss do mnie podeszła, cmoknęła w brzuch i mocno przytuliła.
G: Cieszę się...
Lou: To teraz mogę być ojcem chrzestnym ;D
Z: Jasne, Louis !
Spędziliśmy razem cały dzień. Giselle zaczęła wybierać imię dla dziewczynki a chłopacy sami uzgadniali imię dla chłopca. Poszłam sobie kupić kubełek lodów czekoladowych. Wzięłam również dla wszystkich aby nie było, że jestem samolubna -.-
Wyobrażałam sobie po drodze Zayn'a w roli ojca xddd
Taki wytatuowany chłopak od stóp do głowy chodzi z dzieckiem po ulicy i każdy mu się przygląda *--* ej.. nie będziemy mogli się ekhem ekhem ?! ;ooooooooo Nie no, foch. Wróciłam do domu. Zajadaliśmy się.
H: Giselle to teraz my i rodzina wspaniała xd
G: No chyba nie ! xd
Poczułam zmęczenie więc poszłam do pokoju i położyłam się spać.
Oczami Giselle.
Jej ! Będę ciocią *----------* Siedziałam z chłopakami w salonie. Zayn dołączył do Holly <33
Li: Myślicie, że dadzą radę ?
N: Nie wiem sam.. raczej tak. Widać, że Zayn chce poświęcić jak najwięcej czasu Holly.
Lou: Też racja..
H: Praca zniszczy ich związek..
G: Holly nie pozwoli mu odejść z zespołu. ;/
N: Ona dla niego jest idealna tak jak ty Giss dla Hazzy xd
H: Jasne xddd
Włączyliśmy tv. Wiadomości ;___; i nagle.. Titanic ! O jacie.. zajebiście *-* <333 oczywiście Niall ze mną płakał na scenie kiedy Jack tonął. :c A chłopacy się z nas śmiali. Potem zostali na noc na moją prośbę.
Zanudzający, Malik.

Titanic ..! :D fajny rozdział ;33 // Wera ;>
OdpowiedzUsuń