Byłam załamana tą kartką. Ubrałam się ciepło. Włosy zostawiłam rozpuszczone. Zeszłam na dół i włożyłam do swojej torby pieniądze, telefon, klucze itp. Wyszłam z domu.. pełno fanek przed nim stało. Nawet nie chciałam na nie patrzeć.
F: Odpierdol się od Zayn'a, rozumiesz ?!!!
Krzyczały na mnie. Nie wiedziałam co robić.
F: Jebana dziwka ! Myśli, że wszystko może ! Pewnie się puściła z pierwszym lepszym i wkręca, że Zayn jest ojcem !
Nie wytrzymałam.. wybuchłam płaczem i zaczęłam biec do centrum. Ludzie mi się przyglądali a ja zalana łzami biegłam przed siebie. Otarłam szybko łzy i weszłam do supermarketu. Kupiłam jakieś tam smakołyki, po prostu to na co miałam ochotę.
Poszłam jeszcze do ginekologa. Otrzymałam nie aż tak wyraźne zdjęcia naszego malca. Weszłam na nasz ogród. Fanek nie było pozostała tylko koperta. Zamknęłam drzwi na klucz i otworzyłam kopertę po czym zerknęłam do środka.
"Jebano szmato !
Masz czas do jutro.
Zerwij z Zayn'em a będziesz miała spokój albo ciebie zabijemy !
Fanki Zayn'a".
Zakryłam sobie usta dłonią. Zaczęłam się dusić łzami. Dlaczego one mnie tak nienawidzą ?!
Weszłam na twitter'a.
Toczyła się teraz wojna pomiędzy fankami, które mnie lubią a pomiędzy tymi, które mnie nienawidzą i chcą mnie zabić.. zajebiście.
Jedna napisała jedno co mną wstrząsnęło :
"Tak naprawdę Holly i Giselle lecą na kasę i chcą wykorzystać chłopców dla swojej sławy. Nie wiedzą co to jest prawdziwe życie bo swoje przesiedziały w burdelu robiąc lody jakimś emerytom.
Czy tak wiele trzeba aby zniszczyć je ? Z Holly pójdzie łatwo bo z tego co wiemy jest bardzo wrażliwa a Giselle.. wystarczy odbić jej Hazzusia. Zdziwią się, dziwki."
Złość ze mnie kapała. Napisałam jednego twetta i tyle.
"Dziękuje za to wielkie wsparcie. Zayn kocham cię, chłopcy tęsknie. Czekam za wami ;** Ze względów i spraw osobistych usuwam tt ! Kocham was wszystkich. A wy pojebane dziewczynki, które mi grożą śmiercią nie nazywajcie się Directioner'kami bo nimi nie jesteście ;33 <33 Pozdrawiam !"
Wyłączyłam laptopa i poszłam coś zjeść.. ogórki i czekolada z orzechami mi wystarczą. Zasiadłam na kanapie i oglądałam sobie Snooki i Jwwow. <333 Usłyszałam śmiech Giselle.
G: Co tam, siostro ?!
Ho: Dobrze. Fanki mnie chcą zabić.Podałam jej kopertę. Lekko była przerażona.
Ho: Wejdź na tt i zobacz co o nas piszą -,-
G: Widziałam przed chwilą xd rozwalił mnie twój wpis.
Ho: Haha xd
G: Jak tam dzidzia ?
Ho: A se dobrze. xd
G: Ciekawa jestem czy też będzie takie leniwe jak ty xdddd
Ho: Wybrałaś już imię dla dziewczynki ? - wyciągnęłam z torebki zdjęcia malca.
G: Sprawdzałam na necie arabskie i już nie wiem xddd To już jesteś w 2 miesiącu ? ;oo
Ho: Nooo ;/ dzisiaj się dowiedziałam. 2 i pół miesiąca. ;oo
G: Powodzenia xd
Ho: Ale mnie pocieszasz xd Już niedługo będzie tutaj chodził słoń ;pp
G: Ciąża to nie choroba złotko xd
Ho: Byłaś na próbie ?
G: Noom *------* Riri przyszła.
Ho: Ty to masz fajnie.. ja teraz nie mogę nic robić po poronię ;/ i tak głupio mi..
G: Weź skończ. Masz odpoczywać a nie się wykańczać. Zresztą lekarze też mówili, że nie masz za dużo chodzić bo znowu skończysz na wózku.
Ho: Może masz racjee..
G: Na pewno mam.
Zaśmiałam się.
Malik.

SUUUPER rozdział <33 // Wera ;>
OdpowiedzUsuńFajneeeeee .!! Dawać dalejjj.!!!!!! Ploseeee.!! ♥
OdpowiedzUsuń