Otworzyłam oczy. Leżałam wtulona w tors Zayn'a. Nie mogłam uwierzyć w to, że.. że zrobiliśmy to. Razem. Jprdl. w co ja się wpakowałam ?! Owinięta prześcieradłem poszłam do łazienki. Z tego co pamiętam to miałam u niego nocować aby potem rano paparazzi mięli mi zrobić zdjęcia jak wychodzę z domu chłopaków i całuję się na pożegnaniem z Malikiem. Ubrałam swoje świeże ciuchy. Włosy związałam w wysoką kitkę po czym usiadłam na łóżku obok Z.
Z: Nie śpisz ?
Usłyszałam jego zachrypnięty głos za plecami.
Ho: Nie mogę.
Z: Och, Holls.
Westchnął. Wstał, ubrał się w dresy. Nie zakładał bluzki.
Z: Zjesz coś ?
Ho: Jakoś nie mam ochoty. Muszę już iść.
Wstałam i ruszyłam na dół. Szedł za mną. Wyszliśmy przed dom gdzie stała gruba hien. Zayn pocałował mnie w usta. Wszyscy pstrykali zdjęcia. Wsiadłam do taksówki i odjechałam.
Oczami Zayn'a.
Holly to boska dziewczyna. Podoba mi się. Po tej nocy jestem przekonany, że możemy być naprawdę razem. Ona jest dla mnie idealna. Giselle też jest spoko ;D ale nie w moim typie. Harry ma bzika na jej punkcie. Idę sobie zrobić nowy tatuaż. Odpaliłem fajkę i poszedłem uszykować jakieś śniadanie.
Oczami Holly.
Byłam już w domu. Siedziałam w salonie i przeglądałam zdjęcia. Jak byłam z mamą w Paryżu. Jak moi rodzice byli szczęśliwi. Taa. Ale to było kiedyś. Wrzuciłam wszystko do pudełka i zaniosłam do swojego pokoju. Położyłam się na łóżku. Giselle z Harry'm. Po chwili zasnęłam z długiego rozmyślania.
Malik.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz