czwartek, 20 czerwca 2013

Chapter 17.

Oczami Harry'ego.

Widziałem złość w Giselle, wiedziałem, że gdybym jej teraz nie chwycił za rękę to by podeszła do Zayn'a i wygarnęła mu co nie co. Ja też myślę, że postąpił źle więc nie rozumiem postępowania Holly, cóż to ich sprawa. Usiedliśmy na kanapie, Giselle obok mnie. Wszyscy rozmawialiśmy, nawet Zayn i Holly, jednak gdy coś mówili, Giselle postanowiła im dokuczać... cała Giss .
Poszliśmy na górę. Wykąpałem się i ubrałem,  
To samo zrobiła Giselle  klik.
H: Chodź, zjemy coś.
G: Okey.
Zeszliśmy na dół, wszyscy byli w kuchni, już ubrani. Liam i Niall robili naleśniki, Louis i Zayn siedzieli i rozmawiali. Ale gdzie jest Holly ?
G: Gdzie Holly ?
Lou: Po tym jak jej dokuczałaś postanowiła wrócić do domu.
Westchnęła.
G: Muszę ją przeprosić.
Pocałowała mnie na pożegnanie i poszła.
Oczami Holly.
Siedziałam w swoim pokoju i płakałam. Nie wybaczyłam Zayn'owi. Nawet nie miałam takich zamiarów ale on.. on mnie szantażuje. Wie dobrze co się działo w moim życiu. Ciągle jest naćpany a do tego mnie wykorzystuje. Ja go naprawdę kocham.. Giselle i reszta chłopaków mnie nie rozumieją. Nie dziwię się im. Usłyszałam pukanie do drzwi.
Ho: Proszę.
Powiedziałam. Otarłam łzy. Do pokoju weszła Giss.
G: Płaczesz ? Ej, co się stało ?
Ho: Ja już nie daję rady, Giselle. On wie co się działo.
Otworzyła szerzej oczy.
G: Wie o..
Ho: Tak. Wie, że zabiłam ojca. Ale nie wie, że robiłam to dla własnej obrony.
G: To dlaczego się do niego tuliłaś ?
Ho: Powiedział, że jeżeli będę robić to co mi każe nie powie redaktorom o moim wyczynie.
G: Ale oni to zrozumieją.. skarbie. Przepraszam.
Przytuliła mnie. Jprdl. Wszystko się pokomplikowało.
G: Coś zrobimy a teraz chodź na zakupy.
Poszłyśmy.. jednak ciągle martwiłam się tym, że znowu wyląduje w sądzie.
Wspomnienie. 
Znowu mnie bił. Bił mnie i mamę. Katował jak psy. Sięgnął po nóż. Zaczęłam krzyczeć. Przycisnął mi nóż do gardła. Szarpałam się ale to nic nie dało. Chwyciłam pobliski kamień i uderzyłam go w głowę. Zaczęłam płakać. 
M: Kochanie.. już po wszystkim. 
Wtuliłam się w mamę i zaczęłam płakać. Zabiłam własnego ojca.. 

Malik. - I co ? Może być ? ;D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz