poniedziałek, 24 czerwca 2013

Chapter 27.

Chciałam was przeprosić o nieobecność ( tutaj Malik jak coś ). Jednak nie mogłam się ogarnąć a blog to dla mnie coś ważnego i nie mogę sobie z niego od tak zrezygnować ;)
Oczami Holly. 
2 dni później.
Jesteśmy już w Toronto. Chłopacy mięli koncert. Dzisiaj Zayn zabiera mnie na randkę. Po kąpieli, uczesałam się czyli wyprostowałam i natapirowałam włosy ;3 Potem makijaż czyli pomalować rzęsy i usta. Wcisnęłam do wargi kolczyk tak samo jak do uszu. Ubrałam się w coś. Popsikałam się perfumami i zeszłam na dół. Akurat wypadła 18. Zayn stał ubrany w to. Pocałowałam go na powitanie. Poszliśmy do restauracji. Wszyscy nam się przyglądali. Zamówiliśmy sobie po jakimś jedzeniu. Rozmawialiśmy i takie tam..
3 godziny później.
Zayn nachalnie mnie całował i trzymał ręce. Znowu to robiliśmy lecz dzisiaj był ostry ;// nie tak jak lubie xdddd Ale no to on decyduje dzisiaj i tyle yo *-* uwielbiam się z nim kochać, od dzisiaj to będzie moje hobby.
Oczami Giselle.
Słyszałam te jęki w pokoju hotelowym Zayn'a. Reszta chłopców do mnie przyszła i oglądaliśmy jakiś horror. Usłyszeliśmy krzyk Zayn'a xddd jprdl. jak baba.
Li: Już doszedł.
Wybuchliśmy śmiechem. Debile >.<
Oczami Holly.
Obudziłam się rano. Zobaczyłam mojego śpiocha.
Tak słodko chrapał.. i go zwaliłam z łóżka.
Ho: Dosyć tego spania idziemy się kąpać !
Wydarłam się. Dopiero ogarnęłam, że mamy otwarte drzwi bo w nocy było duszno.
Z: Ty to jesteś szalona.
Mruknął i mnie pocałował.
Ho: Ja bym ci dała w twarz jakbyś mnie obudził.
Z: Nie biję kobiet.
Ho: Trzeźwo nie.
Spojrzał na mnie srogo. Pokazałam mu język.
Naciągnęłam na siebie bieliznę.
Z: Taka cwana jesteś ?
Kiwnęłam głową. Rzucił się na mnie, że leżeliśmy na podłodze i zaczął mnie łaskotać.
Ho: Zayn ! Zayn, no ja nie mogę ! Ała ! Nie gwałć mnie ! xddddddddddddd
Usłyszałam śmiech Niall'a.
Ho: Horan zamiast wpierdalać za dwóch być mi pomógł ! xddd
Taa.. a on się rzucił na mnie i z Zayn'em mnie łaskotali. Rzucałam się na boki i płakałam ze śmiechu.. zjebane zjarane Zbyszki -,-
----------------
Taki krótki. Malik. ( Patrzcie na podpisy.. bo myślicie, że tylko jedna osoba pisze a tak naprawdę piszą dwie -,- )

4 komentarze: