Wstałam dość wcześnie, bo już o 7. Wzięłam szybko prysznic, poranna toaleta. Założyłam na siebie to. . Zeszłam do kuchni, tam był Harry, który smażył naleśniki. Podeszłam do niego i przytuliłam się do jego pleców. On się odwrócił do mnie, tak, że stykaliśmy się nosami. Dałam mu buziaka i podeszłam do lodówki. Wyjęłam sok i nalałam do czterech szklanek. Wyciągnęłam także talerzyki.
G: Co dziś robimy?
H: Dzisiaj mamy próby przed koncertem, to możesz przyjść- uśmiechnął się Harry.
G: O której?- spytałam.
H: 12. na Arenie o2.
G: Okey.
G: Zalecane jest, aby raz na jakiś czas rankiem zjeść śniadanie, a nie, uprawiać seks- zaśmiałam się, a oni wybuchnęli śmiechem.
H: Dziękujemy.- powiedziała Holly i pocałowała mnie w policzek.
G: O 12 jedziemy na próbę przed waszym koncertem- zwróciłam się do Malik'a.
H: Okey.
Wyszłam z ich pokoju i poszłam do mojego, tam leżał Harry. Rzuciłam się na niego, a on zaczął się przeraźliwie śmiać.
G: Co ci ? xd
H: Nic, ale naskoczyłaś mi na penisa... XD- powiedział na co ja wybuchłam śmiechem.
Pocałowałam go i postanowiłam się przebrać. Założyłam to, usta podkreśliłam czerwoną szminką. Harry także był gotowy, zeszliśmy zatem na dół. Tam czekali na nas Holly i Zayn. Wsiedliśmy do auta Zayn'a i odjechaliśmy spod domu. W radiu leciała piosenka Rihanny ''Right now'', oczywiście z Holly zaczęłyśmy ją śpiewać, a chłopcy mieli z nas zwałę. Po 10 minutach byliśmy przed areną. Stało tam kilka fanek, chłopacy z nimi chwilę pogadali, po czym we czwórkę weszliśmy do środka. Tam już byli Lou, Niall i Li oraz band chłopaków i Paul. Dałam każdemu po buziaku, razem z Holly usiadłyśmy na krzesłach, a oni zaczęli śpiewać. Było świetnie, lecz zauważyłam, że Lou jest smutny. Postanowiłam go pocieszyć z pomocą Holly oczywiście.
G: Pocieszmy jakoś Lou- zwróciłam się do Holly.
H: Okey, chodź. -powiedział i wstałyśmy.
G: Za pół godz. jesteśmy- powiedziałam do chłopaków.
Wyszłyśmy z areny.
H: Może kupimy mu coś w sex-shop'ie?- zaproponowała Holly z wielkim smajlem.
G: Hahahah, ok- powiedziałam rozbawiona.
Samochodem Zayn'a podjechałyśmy do tego sklepu. Weszłyśmy do środka, jpdr. ._. Było tam mnóstwo rzeczy erotycznych.
G: Gumowa lalka? -spytałam się Holly pokazując na lalkę.
H: Tak, lepsza od El.- zakpiła,
Wzięłyśmy lalkę, prezerwatywy, kajdanki. Zakupiłyśmy to i pojechałyśmy do areny, weszłyśmy do środka. Chłopcy wygłupiali się na podłodze, a Holly czekała przed tą wieeelką salą.
G: Lou, chodź na chwilę- powiedziałam do Lou.
L: Okey. -powiedział i wstał.
G: Lou, co ci jest? Od jakiegoś czasu jesteś smutny, to El?
L: Taaa, to przez El. Brakuje mi jej, ale również jej nienawidzę...
G: Mamy dla ciebie coś, co poprawi ci humor- powiedziałam, a Holly dała mu ''prezent''.
Lou go odpakował, jego mina była bezcenna. Zaczął się śmiać jak jakiś nienormalny xd, zresztą my też. Po chwili przyszli do nas pozostali chłopcy.
Z: Oh Lou, nowa koleżanka?- wskazał na lalkę.
L: Jak widać- odpowiedział mu Lou.
Lou schował swój prezent i nas przytulił, oraz podziękował xd. Chyba mu trochę poprawiłyśmy humor, i pozwoliłyśmy zapomnieć o Eleanor. Nadszedł koniec próby, przyszedł menadżer chłopaków.
P: Jutro o 8 wylatujemy do Toronto, Giselle i Holly mogą także pojechać. - powiedział patrząc pytająco na nas. Bardzo się ucieszyłam *o*. Spojrzałam na Harry'ego, jego oczy wyglądały jak pięciozłotówki.
G: Zgadzamy się- powiedziałam.
P: Świetnie. -powiedział zadowolony.
Wyszliśmy z areny i pojechaliśmy do domu, tzn. ja z Holly do naszego, a chłopcy do swojego.
**************
Heeeey.!
Mam nadzieję, ze wam się podoba <3 :P
Komentujcie robaczkiii ;D
STYLES.
Świetny <3 Masz talent ^^
OdpowiedzUsuńHahahahhahha super.!! Ale ty masz pomysły hahahahahah dawaj dalej.!! ♥
OdpowiedzUsuń