sobota, 22 czerwca 2013

Chapter 21.

Następny dzień.
Oczami Giselle.

Obudziłam się wtulona w loczka. Uśmiechnęłam się na ten widok, jego loki były niechlujnie ułożone, ale to było urocze. Wyglądał słodko kiedy spał, kochałam go,ale nie wiem czy on to odwzajemnia... nie zamęczając się tymi myślami wstałam z łóżka. Poszłam do łazienki i się wykąpałam. Ubrałam na siebie  to, wyszczotkowałam zęby i wyszłam z łazienki. Postanowiłam jechać do Holly. Poszłam do jej pokoju i do torby włożyłam bieliznę, piżamę i kosmetyki, aby mogła się ogarnąć w szpitalu... martwię się, że stanie jej się coś poważnego, lecz nada mam nadzieję, że tak nie będzie. Mimo to, na pewno zrobię coś, aby ta cała Perrie poniosła konsekwencje za swój czyn. Wyszłam z łazienki i poszłam do mojego pokoju, tam ubierał się Harry.
G: Pojadę do Holly.- powiedziałam.
H: Pojadę z tobą, chcę być przy tobie. -uśmiechnął się pokazując ząbki ^^.
G: Dziękuję.- podeszłam do niego i spojrzałam w oczy.
H: Za co?- zapytał wyraźnie zmieszany.
https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSoMblWQW4S63Ue6Ibp3d7qQTNRP7fc6qfmD6BDd5U_IvMieaWcG: Za to, że jesteś. Za to, że nie odszedłeś kiedy byłam kim byłam, za to, że mnie wspierasz, za wszystko- wymieniłam. Harry natomiast mnie przytulił. Chłopak chwycił moją rękę i zeszliśmy na dół. Zamknęłam drzwi i zasiadłam w samochodzie. Ruszyliśmy, po 10 minutach byliśmy pod szpitalem. Harry jako dżentelmen otworzył mi drzwi. On jest naprawdę wspaniały. Windą wjechaliśmy na 5 piętro i weszliśmy do pokoju nr. 55. Tam leżała Holly, a obok niej siedział Zayn. Holly zawitał wielki uśmiech na twarzy. Podeszłam do niej i przytuliłam. Położyłam torbę obok łóżka.
G: Jak się czujesz? Przyniosłam ci rzeczy -powiedziałam.
H: Może być, ale moje plecy... ugh. jakaś masakra. Dzięki,że pomyślałaś. -odpowiedziała.
G: Spoko, kochanie, już niedługo będziesz w domu. -dodałam jej otuchy, moja biedulka :c.
W czwórkę rozmawialiśmy jeszcze baaardzo długo.

Właśnie dojechałam do domu. Wysiadłam z auta Hazzy, on także. Poszłam w stronę drzwi i obróciłam się, brunet był zaledwie 3 centymetry ode mnie. Czułam jego ciepły, wręcz gorący oddech blisko mojej skóry. Odległość między nami się zmniejszała i złączyliśmy nasze usta w jednym pocałunku. Języki obojga z nas wirowały w ustach... rozkosz. Kiedy wreszcie się od siebie ''oderwaliśmy'', Hazz powiedział.
H: Giselle, ja... jutro wyjeżdżam z chłopakami do Kanady na miesiąc... -powiedział cicho.
What!? Dlaczego nie raczył mi o tym wcześniej powiedzieć? Byłam bardzo zszokowana.
G: Czemu nie powiedziałeś wcześniej?
H: Chciałem widzieć ciebie uśmiechniętą aż do teraz... gdybym ci wcześniej powiedział to cały czas chodziłabyś smutna, ja wolę kiedy jesteś szczęśliwa.- powiedział czule.
Miałam łzy w oczach. Nie będę go widziała miesiąc! Nawet sobie tego nie wyobrażałam. Jedna łza spłynęła po moim policzku.
H: Nie płacz... nie lubię kiedy płaczesz. -powiedział i mnie przytulił. Czy on się o mnie martwił? Wtuliłam się w jego tors. Wpadł mi do głowy pewien pomysł.
G: Może zostaniesz u mnie na noc? -otarłam łzy i się uśmiechnęłam.
H: Jeśli chcesz.... -powiedział.
Chwyciłam jego rękę i pociągnęłam do środka. Lil'a nigdzie nie było, mówił, że jedzie na imprezę. Czyli mam cały dom, noc i chłopaka na noc? Spojrzałam na Harry'ego, który odwrócony do mnie plecami pił coś. Podeszłam do niego i szybkim ruchem odwróciła go do mnie. Wgryzłam się w jego usta. Zdjęłam koszulkę i spodnie, on zrobił to samo. Byłam naga, on też. Byliśmy jak Adam i Ewa. Poszliśmy do mojego pokoju.....


Następnego dnia.
Obudziło mnie słońce wbijające się do pomieszczenia. Obróciłam się na drugi bok... Hazzy nie było... taaa, czyli pojechał?. Na pościeli leżała karteczka, wzięłam ją w ręce i zaczęłam czytać:

Dziękuję za wspaniałą noc. 
Zobaczymy się za miesiąc, będzie ciężko,
ale wytrzymamy :). Uważaj na siebie, będę dzwonił. 
Kocham Cię.!
Harry  <3

Co kurva? On mnie kocha.? Wow, nie spodziewałam się tego...

*****************
Proszę, oto i 21 rozdział.!
Liczę na to, że Wam się podoba, bo siedziałam nad nim godz. ;)
Jutro będzie nowy, standardowo ;)
 Jeśli Wam się spodobał to komentujcie <3

S
T
Y
L
E
S
.

4 komentarze:

  1. Jak już wcześniej psiałam B.O.S.K.I.E. *.* // Wera ;>

    OdpowiedzUsuń
  2. nie no bombowy!!! =D

    OdpowiedzUsuń
  3. Super.! Ale przez Holly się prawie poryczałam.! ;C Czekam na Nexta.! Dawaj szybko.!!!!!! ♥

    OdpowiedzUsuń