wtorek, 18 czerwca 2013

Chapter 13.

Oczami Giselle.

Holly tuliła się do mojego ramienia płacząc, byłam załamana. Właściwie, to nie wiem czy to odpowiednie słowo... byłam zła, wściekła i martwiłam się o Holly. Wystarczyła jedna chwila, abym znienawidziła tego całego Malik'a. Jedyne słowo, które mogło go określić to skurwiel, tak, to było idealne. Siedziałam na kanapie z Holly, kiedy się ode mnie oderwała, spojrzałam na jej twarz.... zadrapanie, siniak na szyi, malinki? Po chwili przyszedł Lil, właśnie, gdzie go wywiało przed chwilą.?
G: Gdzie byłeś? -spytałam
L: U niego, wgl. to on jest jeszcze naćpany, nie miało sensu bić się z nim
H: Lil, nie rób mu nic. Ja.. ja się w nim zakochałam, a on... -jej głos się załamał. Przytuliłam ją, przyszedł Lil, który także nas przytulił. Następnie poszliśmy spać, chcąc odpocząć od dzisiejszego dnia.

Następny dzień.
Obudziły mnie głosy dochodzące z mojego pokoju. Otworzyłam oczy i ujrzałam Harry'ego, Lil'a i menadżera 1D.Kiedy zobaczyli, że się obudziłam zaczęli gadać.
M: Giselle, dziś musisz iść z Harry'm na miasto, potrzebne będzie, aby paparazzi zrobili wam zdjęcia.
G: Spoko- odpowiedziałam zaspana.
Porozmawiałam z nimi jeszcze trochę. Dziś z Harry'm mam włóczyć się po całym Londynie, aby ułatwić tymi facetom z aparatami pracę, zajebiście -.- . Po szybkim prysznicu, ubrałam się w to.

Oczami Harry'ego.
H: Jedziemy?- spytałem się Giselle.
G: Tak, chodź.
Poszliśmy do mojego samochodu, dzisiaj musimy zachowywać się jak para... trudno będzie, ale damy radę. Byliśmy na jakimś placu. Pełno ludzi, fanek i oczywiście.. hien. Zaczęliśmy się całować, chodzić za rękę. Ugh. Jak ja tego nie cierpię -,- Oczywiście hieny za nami biegały i uczepiły jak muchy do gówna ._. Harry zauważył mój zły humor.
H: Co ci jest ?
G: A co ma mi być ?
Wróciliśmy do samochodu.
H: Mów.
Westchnęłam.
G: Jeszcze się pytasz -,-
H: No nie wiem o co chodzi..
G: Zayn ci się nie pochwalił jak zmasakrował Holly ?
Zmarszczył czoło.
H: Jak zmasakrował ? Co zrobił ?
G: Harry on ją zgwałcił i pobił. Chciałam iść na policję ale ona jest w nim zakochana i cholernie go broni. Nie wiem co jej strzeliło do głowy. Malik mógł ją zabić -,-
H: Nie wierzę. Nie zrobił by tego żadnej dziewczynie.
G: No to pojedźmy do mnie !
Warknęłam. Jechaliśmy dosyć szybko. Harry był wściekły. Kiedy dojechaliśmy Harry od razu pokierował się do salonu gdzie była Holly. Spojrzała na niego przerażona.
Ha: To prawda ?
Usiadł obok niej. Odsunęła się na drugi koniec kanapy. Spojrzał na jej szyje, potem ręce.
Ha: Niemożliwe...
G: Mówiłam ci..
Ha: Ale jak to się stało ? On ciebie od tak zaczął gwałcić i w ogóle.
Ujrzałam łzy w oczach Holly.
G: Harry przestać ! Jprdl. nie widzisz że ona jest tym wszystkim wykończona ?!
Machnął ręką.
G: Wyjdź stąd natychmiast !
Podniosłam głos. Byłam zła.
Ho: Giss.. dobra. Powiem mu.
Opowiedziała mu wszystko co i jak. Uwierzył nam. Zadzwonił po resztę chłopaków oprócz Zayn'a. Holly nie chciała na razie z nim rozmawiać. Nie dziwię się jej. Chłopacy zareagowali tak jak Harry. Przez pewien moment nie wierzyli Holly ani mi ale kiedy dziewczyna im powiedziała co się stało, przełamali się. Potem pokazała wszystkie siniaki na brzuchu.

 Oraz na dłoniach, kręgosłupie, ramieniu i w ogóle. Byli zszokowani.
Lila nie było. Może to dobrze... mógłby jeszcze zrobić coś głupiego.
------------------
Trochę Malik'a i Styles'a.

3 komentarze:

  1. Wspaniały, jestem ciekawa jak to się wszystko potoczy. To jest bardzo wciągające ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże dawać mi NEXT.!!!! Nie wytrzymam.!!!! :D

    OdpowiedzUsuń