Oczami Holly.
Cholernie denerwowałam się ślubem a Zayn ? Zayn miał to w tyłku xd Rozwala mnie psychicznie.
- Chodź tu kocie. - pociągnął mnie w pasie, tak, że upadłam na jego kolana.
- Coo ?
- Mam na ciebie ochotę xd
- Najpierw wypełnij zaproszenia. Zajmij się swoją rodziną a ja resztą. - cmoknęłam go w usta i podeszłam do biurka.
A więc tak.. lista gości. Godziny mijały a ja dalej wypełniałam zaproszenia.
Room 94, Union J, Jessie J, Rihanna, Beyonce, rodzina Niall'a, Liam'a, Harry'ego i Louis'a, Justin Bieber, Bruno Mars, Lil :3, Ed Sheeran :D, Carly Rea Jepsen, James Arthur... i dużo, dużo innych.
Zayn skończył robić te cholerne zaproszenia dwie godziny temu ._. Jprdl. ja już nie wyrabiam. Kiedy skończyłam poszłam po kawę. Akurat mój narzeczony grał w karty z chłopakami.
- Urwę ci jaja, zobaczysz. - westchnęłam.
- Oj, słońce :) Ślub za niecały miesiąc.
- Tak, ale trzeba zacząć wszystko robić. Masz garnitur ? - zapytałam.
- Mam :3 Kupiłem dzisiaj z butami :D i mam pytanie.. mogę zrobić wieczór kawalerski ?
- Kiedy ? - spojrzałam zaciekawiona.
- No dzisiaj... do klubu z chłopakami bym poszedł.
- Spoko.
Był zdziwiony.
- Ożesz kurwa.. mówiłem, że się zgodzi ! - krzyknął Niall.
Przytulił mnie i pocałował w policzek.
- Ale pod jednym warunkiem.
- Wiedziałem.. - westchnął Zayn. - Jakim.?
- Ja robię wieczór panieński :3
- Ok :D umowa stoi. - powiedział Harry.
- Zero gołych panienek ! - warknęłam.
Kiwnęli głowami a ja poszłam do pokoju zadzwonić po Danielle, Eleanor, Gemme, Ruth, Doniyah i tyle :D Jeszcze Giselle ale ona jest w pokoju obok. Teraz trzeba coś jeszcze załatwić. Pożyczyłam auto Zayn'a.. nie mam prawka ale co mi tam ! Do Bradford nie jest daleko :3 Drzwi otworzyła mi Trisha :3
- Cześć, Holly ! - przytuliła mnie.
- Jest może tata Zayn'a ? - zapytałam.
- Tak :3
Wpuściła mnie do środka.
- Mam do pana wielką prośbę.. - westchnęłam. - Czy mógłby mnie pan podprowadzić pod ołtarz ?
Spojrzał na mnie zdziwiony ale.. ucieszył się, że go o to poprosiłam.
- Oczywiście ! :D to będzie dla mnie wielki zaszczyt.
I wróciłam do Londynu na szybko. Za dużo rzeczy mam na głowie.
Oczami Giselle.
Wieczór panieński.. jest grubo ! :D Alkohol się leje, ogólnie wszystko boskie.. tylko nie ogarniam dlaczego został zrobiony ten prawie cały miesiąc przed ślubem. Ale nieważne :x impreza to impreza.
- A Larry gdzie ? - zapytała Dani.
- Śpi w pokoju ;) - odpowiedziała Holly.
Zaczęłyśmy grać w butelkę. Pytania jak i zadania były powalające xD
- Jak dobrze ci w łóżku z Harry'm ? - zapytała Ruth.
- Bardzooo..
Byłyśmy wszystkie nieźle wstawione. Tylko Holly pamiętała, że ma dziecko w domu i dużo nie piła. Potem poszła spać a my dalej balowałyśmy po cichu. Dziewczyny zostały na noc.
Następny rozdział będzie poświęcony ślubowi ;) Szykujcie się, bo będzie długi :3
Cholernie denerwowałam się ślubem a Zayn ? Zayn miał to w tyłku xd Rozwala mnie psychicznie.
- Chodź tu kocie. - pociągnął mnie w pasie, tak, że upadłam na jego kolana.
- Coo ?
- Mam na ciebie ochotę xd
- Najpierw wypełnij zaproszenia. Zajmij się swoją rodziną a ja resztą. - cmoknęłam go w usta i podeszłam do biurka.
A więc tak.. lista gości. Godziny mijały a ja dalej wypełniałam zaproszenia.
Room 94, Union J, Jessie J, Rihanna, Beyonce, rodzina Niall'a, Liam'a, Harry'ego i Louis'a, Justin Bieber, Bruno Mars, Lil :3, Ed Sheeran :D, Carly Rea Jepsen, James Arthur... i dużo, dużo innych.
Zayn skończył robić te cholerne zaproszenia dwie godziny temu ._. Jprdl. ja już nie wyrabiam. Kiedy skończyłam poszłam po kawę. Akurat mój narzeczony grał w karty z chłopakami.
- Urwę ci jaja, zobaczysz. - westchnęłam.
- Oj, słońce :) Ślub za niecały miesiąc.
- Tak, ale trzeba zacząć wszystko robić. Masz garnitur ? - zapytałam.
- Mam :3 Kupiłem dzisiaj z butami :D i mam pytanie.. mogę zrobić wieczór kawalerski ?
- Kiedy ? - spojrzałam zaciekawiona.
- No dzisiaj... do klubu z chłopakami bym poszedł.
- Spoko.
Był zdziwiony.
- Ożesz kurwa.. mówiłem, że się zgodzi ! - krzyknął Niall.
Przytulił mnie i pocałował w policzek.
- Ale pod jednym warunkiem.
- Wiedziałem.. - westchnął Zayn. - Jakim.?
- Ja robię wieczór panieński :3
- Ok :D umowa stoi. - powiedział Harry.
- Zero gołych panienek ! - warknęłam.
Kiwnęli głowami a ja poszłam do pokoju zadzwonić po Danielle, Eleanor, Gemme, Ruth, Doniyah i tyle :D Jeszcze Giselle ale ona jest w pokoju obok. Teraz trzeba coś jeszcze załatwić. Pożyczyłam auto Zayn'a.. nie mam prawka ale co mi tam ! Do Bradford nie jest daleko :3 Drzwi otworzyła mi Trisha :3
- Cześć, Holly ! - przytuliła mnie.
- Jest może tata Zayn'a ? - zapytałam.
- Tak :3
Wpuściła mnie do środka.
- Mam do pana wielką prośbę.. - westchnęłam. - Czy mógłby mnie pan podprowadzić pod ołtarz ?
Spojrzał na mnie zdziwiony ale.. ucieszył się, że go o to poprosiłam.
- Oczywiście ! :D to będzie dla mnie wielki zaszczyt.
I wróciłam do Londynu na szybko. Za dużo rzeczy mam na głowie.
Oczami Giselle.
Wieczór panieński.. jest grubo ! :D Alkohol się leje, ogólnie wszystko boskie.. tylko nie ogarniam dlaczego został zrobiony ten prawie cały miesiąc przed ślubem. Ale nieważne :x impreza to impreza.
- A Larry gdzie ? - zapytała Dani.
- Śpi w pokoju ;) - odpowiedziała Holly.
Zaczęłyśmy grać w butelkę. Pytania jak i zadania były powalające xD
- Jak dobrze ci w łóżku z Harry'm ? - zapytała Ruth.
- Bardzooo..
Byłyśmy wszystkie nieźle wstawione. Tylko Holly pamiętała, że ma dziecko w domu i dużo nie piła. Potem poszła spać a my dalej balowałyśmy po cichu. Dziewczyny zostały na noc.
Następny rozdział będzie poświęcony ślubowi ;) Szykujcie się, bo będzie długi :3
kiedy będzie może jeszcze dzisiaj
OdpowiedzUsuńSuper.! No się zaciekawiłam rozdziałem.! Proszęęę dajcie jak najszyciej!! :D
OdpowiedzUsuńGENIALNY..! :D // Wera ;>
OdpowiedzUsuń