czwartek, 18 lipca 2013

Chapter 64.

Oczami Holly.
W Polsce było bajecznie ! Kiedyś tutaj mieszkałam, no i umiem co nieco powiedzieć w ich języku, ale.. ten klimat, to wszystko jest bajeczne ! Ludzie śpiewają piosenki na ulicach, śmieją się. :) To jest świetne.
- Widzę, że spodobało ci się. - zaśmiał się Zayn widząc mnie zachwyconą jakimś sklepem.
No były tam neonowe ciuchy ! :o
- Nie wierzę... to Zayn i Holly. - usłyszałam głos pewnej dziewczyny.
Bynajmniej tyle zrozumiałam.
- Directioners nas zauważyły. - zaśmiałam się, mówiąc już po angielski :D
- Jezuuu O.O nie bądź zazdrosna ale Polki też są ładne.
- No wiesz co ! - zaczęłam się śmiać.
Zaczęliśmy się gonić po rynku i chlapać wody z fontanny. Potem Zayn mnie podniósł i wbiegł do tej fontanny. Zaczęłam piszczeć bo woda była lodowata a poza tym.. mamy luty do cholery !
- Zayn ! - krzyknęłam a on mnie postawił.
Zrobił z ust dzióbek a ja go cmoknęłam.
- Debilu ty mój. - przytuliłam go. - Jestem cała mokra, jacyś chłopacy będą się napalać i co wtedy ? :o
- Wtedy dam im popalić. Jesteś moja. - pocałował mnie jeszcze raz. - Idziemy do tego sklepu ? - zapytał wskazując na ten sklep, którym się jarałam.
- Ok :)
I poszliśmy. Wszyscy patrzyli na nas jak na idiotów. Kupiłam sobie i Giselle : to, to, to i to. Potem postanowiliśmy wrócić do hotelu aby się przebrać i znowu wrócić na rynek gdzie czekało na nas.. około 20 osób :x w tym same dziewczyny.
- Zayn, może dasz im autografy i porobisz sobie z nimi zdjęcia.. no wiesz. Pierwszy raz widzą swojego idola w Polsce. - westchnęłam.
- Nie będzie ci to przeszkadzać ? - zapytał zdziwiony moją propozycją.
- Oczywiście, że nie. :) - uśmiechnęłam się do niego.
Chwycił moją dłoń i podeszliśmy do tych dziewczyn. Robiłam za tłumacza i w ogóle.
- Holly my też chcemy mieć z tobą zdjęcia ! - powiedziała jedna z nich.
- Ok :D Mogę za pozować xd - haha ;d ale zwała xd
No to wiecie, wszystkie zrobiłyśmy dzióbki a Zayn nam zrobił fote.
- Mogłabym wstawić to na swojego bloga, prawda ? - zapytała jedna mała dziewczynka.
- Oczywiście. - uśmiechnęłam się. - My już idziemy, pa dziewczyny !
Ujęłam już wystawioną do mnie dłoń Zayn'a. Zaczęliśmy chodzić po mieście i tak przyjemnie było.. bez tych ochroniarzy itp. Bo myślałam, że ciągle będą nas śledzić fanki. ._. a tu taka niespodzianka ;)
Oczami Giselle.
Dalej nie mogę uwierzyć w to, że jestem w ciąży ;___; nie ogarniam..
- Ej a może zrobimy Zolly niespodziankę ?! - zawołał Horan po chwili milczenia.
- Jaka znowu niespodzianka, Niall ? Ostatnio chciałeś zrobić zajebistą urodzinową imprezę Holly i Giss to zapomniałeś zaprosić ludzi ;____; - powiedział Liam xd
- No cicho ! To się uda ! Pojedźmy do nich, Zayn mówił, że zostają w Polsce jeszcze 3 dni i byśmy z nimi podróżowali ;3
- To nie jest taki zły pomysł ale no wiesz.. TO JEST ICH MIESIĄC MIODOWY ! - krzyknął Louis.
- Ucieszą się.. - powiedział.
- Ja jestem z Niall'em. - powiedziałam.
- No jak Giss to ja też. - westchnął Harry.
No i wyszło na to, że dołączymy do nich. Mam nadzieję, że nie będą źli ._. Poszłam spakować swoje ciuchy. Wzięłam kase itp. Teraz tylko na lotnisko i lecimy do Polski !!!


1 komentarz: