piątek, 5 lipca 2013

Chapter 49.

Oczami Holly.
Wylądowaliśmy !. Boże nareszcie, głupi był pomysł z 6 godzinami lotu... no ale jadę na Bora bora, nie mogę narzekać ._. Wielką taksówką podjechaliśmy pod plażę, resztę drogi do domku musieliśmy przejść pieszo.
G: Tutaj jest zajebiście....-powiedziała Giss zabawnie poruszając brwiami do Hazzy, już sobie wyobraziłam jakie mieli wtedy wspólne fantazje erotyczne xD.
N: Ciekawe czy będą jakieś panienki...
-powiedział Nialler, a przed nim pojawiła się jakaś staruszka. Spojrzałam na niego
H: Nialler, jeszcze kogoś znajdziesz <33.
Powiedziałam i się zaśmiałam. Przede mną szedł Zayn z Larry'm na rękach. Podeszłam do nich, wyglądali słodko <33. Nie ma się co dziwić. Po chwili byliśmy przed domkiem.... był BOSKI, serio. Jeszcze nigdy takiego nie widziałam.! Wszyscy weszliśmy do środka... wow. Było zajebiście. Taki inny styl, wnętrze, wystrój i wgl. ale wyglądało naprawdę fajnie.  Zajęliśmy z Zayn'em jedną z sypialni. Najbardziej mi się spodobała, więc ją wybrałam. Larry usnął, Zayn położył go na łóżku i postanowiliśmy się rozpakować. Z walizek zaczęłam układać rzeczy do szaf, mój narzeczony zaczął robić to samo.
H: Zayn, cieszysz się, że zostałeś ojcem?- spytałam składając koszulkę.
Z: Oczywiście, że tak. To jest wspaniałe uczucie, a ty dobrze się czujesz jako matka?- spytał z uśmiechem.
H: Tak, wiesz, nigdy bym nie pomyślała, że te 1,5 roku tak zmieni nasze życie.
Z: Ja też, ale jest wspaniale- powiedział i mnie pocałował.

Oczami Giselle.
H: Chodź na plażę!- powiedział Harry.
G: Ale... teraz? xD
H: Tak, chodź.-powiedział podekscytowany.
Zdjęłam ubrania i musiałam założyć strój. Wyjęłam go z szafy i ubrałam się w rogu pokoju, żeby Hazza mnie czasem nie dopadł ._.. Zostawiłam na szafce w salonie kartkę, że poszliśmy na plażę. Wyszliśmy z domku i kierowaliśmy się w stronę plaży Po chwili chodziliśmy już na miękkim, białym piasku. Usiedliśmy na piasku, na niebie powoli zachodziło słońce, było zajebiście romantycznie.
G: Zimno mi..-powiedziałam do Hazzy, rzeczywiście było zimniej niż wcześniej.
On nic nie powiedział, tylko wstał i podał mi rękę. Lekko zdezorientowana wstałam i poszliśmy do... wody? Woda była ciepła, ale... nie chciało mi się kąpać xD.
G: Hazz, nie chcę mi się kąpać.... -powiedziałam zrezygnowana.
H: Chodź, widzisz tą wyspę? -wskazał na wyspę położoną jakieś 300m. dalej.- popłyniemy tam, ok?-powiedział i mnie pocałował.
G: Ugh... no dobra.
No i popłynęliśmy, woda była ciepła, przyjemnie się tam płynęło. Po jakiś 10 min. byliśmy na miejscu.
G: I co teraz zamierzasz ?-spytałam rozglądając się po wyspie.
Chłopak nic nie odpowiedział, tylko zachłannie mnie zaczął całować. Nie wiedziałam o co chodzi, ale zaczęłam oddawać pocałunki. Nie odrywając się od swoich ust poszliśmy na piasek. Zdjęliśmy nawzajem swoje ubrania... właściwie to tylko bieliznę. Robiło się coraz namiętniej.... nawet nie zauważyłam, kiedy poczułam jego ''kolegę'' w sobie... 






&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
I jak? :D
Trochę 18+, ale tylko trochę <333.
KOMENTUJCIE MISIAKII <333 :D
styles.

3 komentarze:

  1. Suuuuuuuuuuuuuuperrrr.!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dawajcie następny.!!!!!1

    OdpowiedzUsuń
  2. GENIALNY..! Czekam na NEXT ;33 // Wera ;>

    OdpowiedzUsuń
  3. mogła byś mnie informować o następnych rozdziałach na twitterze? byla bym Ci bardzo wdzięczna. Zajebiste opowiadanie.. <3 mój tt @WeronikaDemater

    OdpowiedzUsuń