wtorek, 16 lipca 2013

Chapter 60 ! :D

Pół roku później a nawet więcej :3
Oczami Giselle.
Holly stresowała się ślubem bardzo. Ślub już za miesiąc, a ona i Zayn nie mają sali ani nic :x więc dzisiaj idę z nią wybrać suknię ślubną i garnitur dla Larry'ego :3
- Ja nie dam rady.. - powiedziała przerażona.
- To tylko ślub, Holly. - zaśmiałam się.
Posadziła w wózku swojego synka, który wystarczająco podrósł. Już ma roczek i 2 miesiące :3
- Nie wiem co ja zrobię, ale muszę zacząć szukać sali. - westchnęła.
Weszłyśmy do salonu sukien ślubnych. Holly opisała suknie jaką by chciała mieć. Jakaś miła pani zaczęła wyciągać jej te sukienki do przymierzenia. Jak wyszła w pierwszej sukience.. wzruszyłam się.
- Boże.. jak ślicznie. - łzy spływały mi po policzkach.
- Nie płacz, bo ja będę płakać. - wydusiła.
No i się rozpłakała. Przytuliłyśmy się. Następne sukienki też były rewelacyjne ale ostatnia.. powalała z nóg.
- Chyba ją wezmę. - powiedziała.
- Weź ! Jest rewelacyjna na tobie !
Uśmiechnęła się. Potem zajęłyśmy się garniturem dla Larry'ego. Szybko znalazłyśmy odpowiedni i poszłyśmy po zaproszenia na ślub. No sporo będzie tych osób.. około 200. W tym prawie same gwiazdy. Holly chciała zaprosić swoją mamę.. ale nie. Jednak nie. Bała się jej. Wszystko było kłamstwem, jej mama dalej żyła. Nie zmarła.
- Nie wiem czy ją zaprosić.
- Nie. Lepiej nie.. - doradziłam.
Kiwnęła głową. Potem znalazłyśmy dobrą salę. Kiedy szłyśmy zamówić tort, ciasta, ciastka i w ogóle spotkałyśmy Union J :3
- Cześć, dziewczyny ! - zawołał James.
- Czeeść :D - powiedziała Holly.
- A wy co ? Zakupy ? - zapytał George
- Noo :D Ślub się zbliża więc trzeba zacząć wszystko planować ;) - odpowiedziałam z uśmiechem.
- Ale Larry już urósł. - powiedział Joshua i kucnął przed wózkiem.
Chwile pogadaliśmy i musiałyśmy się zbierać więc wszyscy się pożegnaliśmy. Oczywiście nic nie wspominałyśmy o tym, że będą zaproszeni na ślub :D nawet o tym nie wiedzą i nic się nie domyślają <33
- Już widzę ich zdziwione miny :D - zaśmiała się Holly.
- A Room 94 ?
- Też chcę ich zaprosić. Pamiętasz z nimi wakacje ? - zaśmiała się.
- Noo :D a pamiętasz jak Kieran się wywalił na piachu xddd ? - zapytałam.
- Hahahah ! :DDD pamiętam xd i jeszcze mówił że chciał złapać żółwia.
Znalazłyśmy odpowiedni tort :D I powędrowałyśmy do salonu z kolczykami itp. Holly chciała sobie przebić uszy.. myślałam, że chce mieć jeden dodatkowy kolczyk ale jak ujrzałam jej ucho to.. wow *-*
Wróciłyśmy do domu. Chłopacy dopiero co przyjdą jutro. :D To dobrze bo stęskniłam się za Harry'm.

Krótki ale jest :D Zapraszam na naszą stronę na fb : https://www.facebook.com/PamietnikGH :3 - Malik.

2 komentarze: