Oczami Holly.
Chłopacy wrócili dzisiaj...
Mój brzuch jest... ogromny ! Cieszę się, że to będzie synek chociaż wolałabym dziewczynkę ._. no wiecie.. za dużo tych chłopaków xd
Z: Jak się czujesz, robaczku ? - zapytał słodko Zayn całując mnie.
Swoje ręce przeniósł na mój brzuch. Dziecko kopnęło a mnie to troszkę zabolało. Stałam w samej bieliźnie bo w ciuchach za duszno :c już jest czerwiec.. coś tak w sierpniu urodzę :c
Zayn przykucnął i pocałował mój brzuch. Jejuuu *----*
Ho: Cieszę się, że jesteś ze mną..
Z: A ja że mam was ;*
Znowu mnie pocałował.
Ho: Czego ci najbardziej brakuje ?
Zapytałam cicho.
Z: Seksu ale szczerze już zapominam xd
No to teraz dowalił.
Ho: Taki jesteś ?! - zaśmiałam się i odepchnęłam go lekko przez co poleciał na łóżko.
Z: No już ciii - pociągnął mnie tak że wylądowałam na jego kolanach.
Pocałował mnie w usta.
Z: Zróbmy coś z twoim brzuchem i wstawmy na twitter'a ;D fani się ucieszą ;3
Ho: Ok. Działaj ;D - podałam mu pisak zmywalny.
Zaczął coś tam majstrować. I wyszło takie coś :
Zdążyłam się w tym czasie ubrać ;D Mój brzuch jest za duży :c Zeszłam na dół a Zayn dodał wpis na tt :
"A o to tymczasowy dom mojego synka, Larry'ego ;33 Kto chce zobaczyć małego Malik'a ? ;D"
Giselle robiła coś na obiad a chłopacy rozgościli się w salonie ;)
Ho: Co to za pyszności ? - zapytałam stając obok niej.
G: Smażę frytki ;D zaraz będą ;) a co, zgłodniałaś ? - zapytała.
Ho: Nie ja tylko maluch xd będę musiała się ostro wziąć za siebie po porodzie.
G: Lekarze mówili, że jesteś młoda i twój brzuch po dwóch dniach będzie tak jak przed ciążą ;3
Ho: To nie oznacza, że nie mogę przejść na diete ;D - zaśmiałyśmy się.
Usiadłam obok Louis'a.
Ho: Cieszysz się, że zostaniesz ojcem chrzestnym ? - zapytałam cicho opierając głowę o jego ramie.
Lou: Bardzooo ;D
No właśnie... Giselle będzie matką chrzestną. ;3 nadaje się na nią ;D
H: Śmiesznie trochę wyglądasz z tym brzuchem. - skomentował Harry.
Ho: Jakbym nie wiedziała xd - westchnęłam.
N: Oj tam oj tam ;33 - Nialler.. ten idiota chce w dzień porodu przyjść do szpitala z butelką wódki dla mnie xddd
Poczułam taki skurcz, że aż zacisnęłam powieki :oo
Z: Holly, co się dzieje ?
Ho: Nie wiem.. cholera jasna ale boli.. - powiedziałam głęboko oddychając.
L: O kurva rodzisz ! - zawołał Liam a ja na niego spojrzałam zszokowana..
Liam powiedział kurva ! O kurva ! ale to kurva zajebiste ! xddd Ból minął.
Ho: Dobra.. fałszywy alarm !. - powiedziałam wzdychając.
Z: Jak tak ma być przy porodzie to dziękuje bardzo. - powiedział dalej przerażony Zayn.
Ho: Spokojnie.. będzie dobrze. ;)
Giselle wróciła z ogromną miską frytek ;33 *-* zjadłam kilka bo potem nawet nie chciało mi się ruszyć ręką po nie ;/
Z: Ciekawy jestem kiedy zrobimy pokój dla Larry'ego. - powiedział Zayn. - No i wiem kiedy będzie nasz ślub.
Spojrzałam na niego z zaciekawieniem.
Z: 14 luty. Walentynki ;3 mamy prawie cały rok. Nasz synek będzie większy no i ze spokojem ktoś się nim zajmie. ;3
Ho: Fajnieee ;33
L: Romantyczne xd przecież możemy jutro zrobić pokój. Wystarczy kupić meble, farby itp. Nie zajmie to nam dużo czasu. Jest nas 5.
G: I ja.
Ho: A ja to co ? xd
N: Wy nie możecie się przemęczać.
Ho: No wiecie coooo :c
Zrobiłam smutną minę zbitego psa.
Z: Możesz pomóc. - westchnął Zayn.
Ho: Fuck yea ;D
Uśmiechnęłam się triumfalnie ;D
Rozmawialiśmy do 24 a potem szłam z ledwością do swojego łóżka.. Boże. Nogi mnie bolą jak nie wiem ;/


Haahahha superrrrrr.!!!! Dawajcie next.~!!!
OdpowiedzUsuń